Każdy, kto choć raz w życiu był chory na anginę dobrze wie, że schorzenie to nie należy do najprzyjemniejszych. Bardzo wysoka gorączka, silny ból gardła i trudności w przełknięciu czegokolwiek, ból głowy i ogólne osłabienie to podstawowe objawy choroby, która dotyka zarówno dzieci jak i dorosłych. Jednak jak to zwykle bywa, jedni zapadają na nią sporadycznie, a inni wciąż borykają się z powracającymi anginami, co może prowadzić do ciężkich powikłań. Należy do nich m.in. przewlekłe zapalenie migdałków podniebiennych, które jest trudne do wyleczenia i wymaga konsultacji z laryngologiem.
Po co do laryngologa?
Wśród chorób gardła przewlekłe zapalenie migdałków stanowi dość częstą przyczynę wizyty u laryngologa. Jest to schorzenie o tyle specyficzne, że choć samo nie daje bardzo uciążliwych objawów, to może powodować niebezpieczne dla zdrowia pacjenta konsekwencje. Diagnoza może być utrudniona, gdyż zdarza się, że na migdałkach nie widać znamion choroby, a dolegliwości, o których mówi pacjent są dość ogólne.
Należy do nich np. niezbyt mocny ból gardła i utrudnione przełykanie, ból szyi i powiększone węzły chłonne, uczucie ucisku w gardle, osłabienie czy obniżona odporność. Jeśli laryngolog zdiagnozuje przewlekłe zapalenie migdałków podniebiennych konieczne jest wdrożenie odpowiedniego leczenia, gdyż zaniedbana choroba powoduje, że bakterie wraz z krwią mogą przenieść się w inne rejony organizmu i doprowadzić do ciężkich powikłań takich jak np. zapalenie mięśnia sercowego, kłębuszkowe zapalenie nerek, zapalenie stawów czy gorączkę reumatyczną.
Jak wygląda leczenie?
Leczenie przewlekłego zapalenia migdałków podniebiennych jest niestety mało skuteczne i zdarza się, że laryngolog kieruje pacjenta na ich operacyjne usunięcie. Wcześniej jednak próbuje się mniej inwazyjnych metod, zalecając poprzedzoną pobraniem wymazu z gardła odpowiednio dobraną antybiotykoterapię. Stosuje się również domowe płukanki roztworami leków przeciwzapalnych oraz tzw. immunomodulatory, czyli preparaty stymulujących pracę układu odpornościowego. Należy jednak brać pod uwagę fakt, że terapia może nie przynieść poprawy i wtedy konieczna jest tonsillektomia, czyli chirurgiczne usunięcie migdałków.
Zabieg coraz częściej wykonuje się z użyciem lasera, dzięki czemu jest on bardziej precyzyjny, bezkrwawy i pozwala na szybszą rekonwalescencję. Jeśli zastosuje się znieczulenie miejscowe, pacjent w tym samym dniu może opuścić szpital, a w przypadku znieczulenia ogólnego najpóźniej po dwóch dniach.
Zaufaj laryngologowi
Laryngolog raczej nie podejmie decyzji o wycięciu migdałków zbyt pochopnie i rozważy wszystkie zalety i wady takiego rozwiązania. Istnieje wiele przesłanek do operacji np. bezdechy podczas snu czy nieświeży oddech, jednak przewlekłe zapalenie migdałków oporne na leczenie, zazwyczaj bezwzględnie kwalifikuje pacjenta do operacji. Daje to szansę nie tylko na uniknięcie poważnych powikłań choroby, ale również powoduje zmniejszenie zapadalności na infekcje górnych dróg oddechowych.
